"Skibą w mur".
Zbiór felietonów Skiby z tygodnika Wprost. Lata 2002-2005.
Wydawnictwo "Zysk. Poznań 2005.


Celnie, szyderczo, śmiesznie i absurdalnie...cały Skiba! Tak napisał o tej książce jeden z recenzentów. Przez jedenaście lat Krzysztof Skiba był felietonistą Tygodnika Wprost. Jego pierwsze felietony na łamach Wprost, to okres gdy nagle wszyscy odkryli innego Skibę. "Odkryto" go nie jako, osobnika, który wygłupia się w zespole Big Cyc, ale jako przenikliwego obserwatora polskiej rzeczywistości. Skiba był czołowym piórem satyrycznym tygodnika, co doprowadziło go nie tylko na okładkę miesięcznika PRESS, ale także zaowocowało wydaniem felietonów w postaci książki. Zbiór "Skibą w mur" obejmuje najlepsze felietony z okresu pierwszych czterech lat pisania we Wprost. Książka miała kilka dodruków.
Oto recenzja Marzeny Kowalskiej z portalu poświęconego książkom Merlin .pl
Ten, choć niewielki tomik, to spory i idealny lek na depresję zimową. Uzmysławiający nam, że z naszą polską rzeczywistością, głupią i pokręconą, można walczyć tylko śmiechem. Można jej sprostać tylko z żartem na ustach. I w ten sposób łatwiej jest żyć. Skiba, choć większość ma go za gbura, tutaj zadaje temu kłam, aż błyska inteligencją. Jego spostrzeżenia są nadzwyczaj trafne, a na dodatek podane w nadzwyczaj intrygującej formie. Autor wyśmiewa, krytykuje, często miesza z błotem. Krytykuje przede wszystkim typowo polskie przywary jak nasz konserwatyzm, wyśmiewa nie tylko brak poczucia humoru, martyrologię, ale przede wszystkim mówi to, co tak naprawdę większość z nas ma na myśli... ale dziwnie nie potrafi się odważyć. To propozycja nie tylko dla wielbicieli felietonów, codzienności czy kabareciarzy. To książka dla inteligentnych wariatów, którzy jeszcze potrafią się śmiać, często z samych siebie. Bo co jak co, ale Skiba ma język cięty, często wydaje się, iż dodatkowo rozdwojony i syczący. Bo Skiba może urazić. Dlatego podchodzić do jego tekstów należy nie tylko z dystansem, ale i pewnym luzem. Nie należy się spodziewać wariacji literackich, ale prostoty zwykłego faceta, który potrafi i patrzeć i widzieć...





„Opowiadania podwodne”. Wydawnictwo Zysk. Poznań 2009 rok.

„Opowiadania podwodne” to zbiór kilkudziesięciu opowiadań satyrycznych Krzysztofa Skiby drukowanych m.in. w takich pismach „Lampa” (słynne pismo Pawła Dunina Wąsowicza odkrywcy Doroty Masłowskiej), kwartalnik literacki „brulion”, berlińsko-warszawski magazyn literacki „B-1”, a także w pismach takich jak Wyborcza, Wprost, londyńska Cooltura czy magazyn Maxx. Opowiadania te razem z kilkoma opowiadaniami premierowymi ukazują się po raz pierwszy we wspólnym tomie.
Jest to seria zabawnych i postabsurdalnych historii w stylu łączącym poetykę Edgara Kereta, Sławomira Mrożka i Woody Allena. Są opowiadania pełne literackich grepsów i kabaretowych chwytów, ale nie brakuje też filozoficznych refleksji na miarę myśli Stańczyka. Są też takie, które nawiązują tematyką do tras koncertowych i kultury rock and rolla. Wszyscy którzy pamiętają Skibę ze zwariowanych programów rozrywkowych takich jak „Lalamido”, „Uwaga! Hotel”, „Oko na miasto”, „Podróże z żartem” czy „Skibomagiel”, a także mają w głowie słowa niektórych prześmiewczych piosenek Big Cyca odnajdą na w „Opowiadaniach podwodnych” charakterystyczny dla autora typ anarchistycznego humoru. Pytany o tytuł zbioru autor twierdzi, że lektura opowiadań podnosi pozytywnie ciśnienie.
A oto co na ich temat powiedzieli znani satyrycy:
Marcin Wolski:
„Szampańska dawka kontrolowanej paranoi. Skiba upewnia nas, że żyjemy w najśmieszniejszym z możliwych światów. W dodatku w kształcie big cyca”.
Maria Czubaszek:>
„Dla mnie bomba. Szkoda tylko, ze ja tego nie napisałam” .
Opowiadania podwodne” ukazały się w czerwcu 2009 nakładem wydawnictwa „Zysk i ska” z Poznania. W związku z premierą książki odbyło się szereg spotkań autorskich m.in. w Warszawie, Gdańsku, Gdyni, Lublinie, Wrocławiu i Olsztynie. Promocji książki towarzyszył w trakcie spotkań pokaz filmu dokumentalnego (dwie części po 20 minut) opowiadającego o podziemnej działalności Krzysztofa Skiby w latach 80-tych oraz o happeningach Pomarańczowej Alternatywy. Film oparty jest o materiały archiwalne oraz dokumenty IPN. Producentem filmu jest Discovery Channel i TVN Historia. Reżyseria Marcin Więcław.





"Artyści, wariaci, anarchiści. Opowieść o gdańskiej alternatywie".
Narodowe Centrum Kultury. 2010 Warszawa


Książka jest niezwykle bogatą dokumentacją działań alternatywnych w latach 80. napisana przez trzech autorów z których każdy zajął się innym obszarem działań. Paweł Konnak opisał działającą na styku polityki i kontrkultury formację metafizyczno-społeczną Totart, Jarosław Janiszewski Gdańska Scenę Alternatywną czyli niezależne zespoły muzyczne z Trójmiasta, a Krzysztof Skiba anarchistów z Ruchu Społeczeństwa Alternatywnego (RSA) i Ruchu "Wolność i Pokój". Książka opisuje środowiska mało znane i zapomniane, które w stanie wojennym potrafiły zdobyć się na niezależność i aktywnie walczyć z opresyjnym systemem. Koncerty punkowe, happeningi Totartu, akcje WiP i RSA, bitwy z ZOMO to wszystko w mocnej kontrze do magmy i paranoi tamtych czasów. Rewolucyjny i alternatywny Gdańsk, dziś mało znany, a dzięki książce Skiby, Janiszewskiego i Konnaka odkryty na nowo i wręcz ekscytujący.
Wydanie "Artystów, wariatów i anarchistów" było szeroko komentowane w mediach. Na temat tej publikacji ukazało sie ponad sto recenzji, komentarzy i wzmianek. Tygodnik „Przekrój” poświęcił piórem Marcina Sendeckiego dwuszpaltowy materiał dotyczący "Artystów". Pozytywne recenzje ukazały się w ogólnopolskiej Gazecie Wyborczej (Krzysztof Varga), gdańskiej Wyborczej (Przemysław Gulda), Newsweeku (Filip Łobodziński), Dzienniku Bałtyckim (Tomasz Rozwadowski), literackiej Lampie (Dunin Wąsowicz), a nawet w Playboyu.
Spotkania z autorami odbyły się w Warszawie, Gdańsku, Łodzi, Wrocławiu, Krakowie i na OFF festiwalu w Katowicach.
O książce napisali:
"Imponujace wydawnictwo..."
Krzysztof Varga (Gazeta Wyborcza)
"Pomnik anarchii..."
Filip Łobodziński (Newsweek)
Ludzie gdańskiej alternatywy robili rzeczy, o których wtedy mało komu się śniło pomiędzy Łabą, a Władywostokiem
Filip Łobodziński (Przekrój)
"Książka nie tylko ciekawa, ale i swoiście piękna..."
Tomasz Rozwadowski (Dziennik Bałtycki)





"Komisariat naszym domem. Pomarańczowa historia".
Wydawca: Narodowe Centrum Kultury. Warszawa 2014.


To napisana soczystym językiem opowieść o happeningach antysystemowych w czasach PRL-u, kiedy to zbuntowana młodzież chcąc wykiwać służby porządkowe przebierała się za krasnoludki. Autor barwnie i z humorem opisuje nie tylko boje słynnego ruchu Pomarańczowa Alternatywa (ze szczególnym uwzględnieniem akcji Galerii Działań Maniakalnych z Łodzi, której był liderem), ale także kreśli obyczajowy portret życia studenckiego tamtego okresu i całego swego pokolenia.
W książce wydanej w czerwcu 2014 przez Narodowe Centrum Kultury znajdziemy nie tylko opisy happeningów z Wrocławia, Łodzi czy Warszawy ośmieszających władze, czy obrazki obyczajowe z życia kontestacyjnej młodzieży, ale także pokaźny zbiór fotografii, ulotek, plakatów i ulicznych graffiti z lat 80. Cennym uzupełnieniem są dokumenty dawnej Służby Bezpieczeństwa takie jak raporty, meldunki i donosy agentów dotyczące działalności Skiby i jego kolegów, pozyskane z zasobów archiwalnych IPN. Ta książka to nie tylko cenne źródło wiedzy dla wszystkich miłośników historii, to także przykład na to jak być wolnym w zniewolonym kraju. Jak pomysłowo można było nie dać się zmiażdżyć przez nudę, szarość codzienności i wrogi człowiekowi ustrój. Pomarańczowej Alternatywie jak mało komu udało się wystawiać do wiatru aparat przemocy i władze, a także obnażyć głupotę systemu oraz pokazać prawdziwy absurd rzeczywistości życia w PRL.