Fetysz Polski

Udostępnij na:
Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Komentarze Bartka Fetysza czytam zawsze jak piroman na stacji benzynowej. Z zapałem. Fetysz to soczysta polszczyzna, pełna brawurowych skojarzeń, kaskaderskich przenośni i zaskakujących odniesień do pop kultury. To zawsze krwisty, inteligentny i dowcipny komentarz do naszego codziennego badziewia zwanego „polska codziennością”.

Znając Fetysza jedynie z Internetu z przyjemnością zabrałem się za czytanie jego pierwszej książki „Obudziłem się trochę podły” wydanej przez oficynę Chatulim ze Szczecina. Rozsypanego po sieci Autora mamy tu w jednej pigułce. I jest jak się można było spodziewać ostro i skandalizująco. Okazuje się, że nie wszyscy z jego pokolenia, to ukąszeni przez Korwina, czy nadgryzieni przez nacjonalistów „patrioci imbecyle”.

Fetysz nie ma litości dla Polski PiS. Oto melodyjny cytat „Polsko rozbiera cię ksenofobia, homofobia i zacofanie. Plagi straszniejsze niż Ruscy, Niemcy i muzułmanie. Na ulicach stoi umysłowa bieda, za 500+ będzie narodowe dymanie. Reklamowane króliki, rozmnażanie. Z łon wyjdzie upośledzony lumpenproletariat„. W książce Fetysz zajmuje się nie tylko Polską. Jest miejsce na kpiny z tandetnych reklam, ogłupiających mód, popularnych diet, szczurów z korporacji czy żarty z Anglików (autor od ponad dziesięciu lat mieszka w Londynie). Z dystansem i w sposób niezwykle komiczny Fetysz zajmuje się także samym sobą. Pisze o swoich lękach, dziwactwach, obsesjach, ulubionych perfumach czy przygodach z czasów szkolnych.

Po przeczytaniu mam wrażenie, że „Obudziłem sie trochę podły”, to jednak tylko taka rozgrzewka. Pół książka, a nie dzieło całkowite i skończone. Nowelka, która nie zaspokaja apetytu. Taka trochę książka „ćwiczebna”. Jakby Autor nie ufał, że czytelnik jest w stanie przeczytać więcej (podobno przeciętny Internauta po przeczytaniu strony maszynopisu w formacie A4 się bardzo męczy). To pewnie wpływ tego, że Fetysz do tej pory serwował nam jedynie krótkie komentarze i felietony.

Czekam więc na Pełnego Fetysza, na jego dzieło monumentalne, na PRAWDZIWĄ książkę o Polsce i Polakach, a nie tylko na wprawkę i trening.

Pisanie Fetysza jest NAM POTRZEBNE, bo to doskonała odtrutka na upiorny wyklętyzm, na tandetną kurszczyznę telewizyjnego przekazu, na zatęchły od hipokryzji i kadzidła swąd polskiego biadolenia, na trupi jad propagandy od Gazety Polskiej, po pachnąca zbukiem makulaturę braci Karnowskich.

Close Menu