JEDZIE TRUPEM

krzysztof skiba
Udostępnij na:
Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

WIADOMOŚCI Z PIERWSZEJ RĘKI I DRUGIEJ NOGI (12)

JEDZIE TRUPEM

Po ujawnieniu raportu NIK dotyczącego nieprawidłowości przy programach nadzorowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości, smród rozszedł się taki, że w gabinecie Ziobry i wokół Patryka Jakiego ogłoszono alarm smogowy. Budżet państwa miał stracić na tych przekrętach 152 miliony. Patryk Jaki odpowiedział, że zarzuty są „śmieszne” i „typowo polityczne”. Broni się choć wieko do jego trumny już zostało otwarte. Te marne 152 miliony, to on przecież nosi zawsze w siatce z Biedronki na drobne zakupy, a w rządzie PiS afera to się zaczyna dopiero od miliarda w górę. I to nie z powodu, że ktoś buchnął szmal, tylko, że się nie podzielił.

AMERYKAŃSKA WSYPA

Smród wali na wszystkich frontach. Dziennikarz Andrzej Stankiewicz ujawnił, że Polska Fundacja Narodowa fundowała drogie przeloty do USA pupilowi Macierewicza – Edmundowi Jannigerowi. To ten pamiętny młodzian co w 2018 został „doradcą” Macierewicza mimo, że się jeszcze nie golił. To nie pierwsza afera w PFN. Miliony złotych utopiono w dziwnych inicjatywach tej Fundacji mających w założeniu promować Polskę w Ameryce np. w serwisie na YouTube, który obserwuje …13 osób czy w profilu na Instagramie, które ma 51 obserwujących. No…zajebiste wprost wyniki. Zawsze twierdziłem, że jak ktoś ma gębę wypchaną Polską i patriotyzmem, to znaczy, że albo wariat, albo robi zasłonę dymną do skoku na kasę.

CIEMNOŚĆ! WIDZĘ CIEMNOŚĆ!

Fetor historii nie przeszkodził prezydentowi Dudzie odebrać przysięgi od nowego członka Trybunału Konstytucyjnego Stanisława Piotrowicza. Odbyło się to nie w pałacu prezydenckim tylko w Belwederze i to bez mediów. Podobno po ciemku, aby nikt Dudzie z Piotrowiczem zdjęcia nie zrobił, bo nic tak nie obniża notowań jak fotka z byłym prokuratorem stanu wojennego. A i sam Piotrowicz jest podobno bardziej przystojny przy zgaszonym świetle.

SMOG W BYDGOSZCZY?

Tadeusz Rydzyk zwany przez wyznawców „ojcem” nie dojechał na własną imprezę, gdyż zgubił się w Bydgoszczy. Przez telefon poinformował wiernych, że nie dojedzie na mszę, bo miasto jest źle oznakowane i coś słabo widać. Chyba Bydgoszcz się nie postarała i przygotowała za mało kopert dla „ojca”.

Fot: Adam Wawrzyniak

Close Menu