Sezonowy odstrzał gejów

Udostępnij na:
Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Sygnał do nagonki dał znany publicysta Rafał „Kartoflana” Ziemniakiewicz. W dawnych czasach autor powieści o statkach kosmicznych i sztucznej inteligencji, dziś ponury jeździec brunatnej fali. Napisał, że do gejów i lesbijek należy „strzelać”, bo stanowią zagrożenie takie jak sto lat temu Lenin i Czapajew.

Napełniony tak uroczym paliwem miłości pracownik szwedzkiej firmy budowlanej IKEAS napisał na forum firmy, że należy mordować gejów i podparł się cytatami ze starej książki, o której wszyscy słyszeli, ale mało kto w Polsce czytał zwanej biblią.

Zarząd firmy kierując się przepisami polskiego prawa, które wbrew nastrojom zabraniają głoszenia mordowania kogokolwiek, zwolnił pracownika i tu zaczęła się prawdziwa jatka. Najpierw głos zabrał Zerro minister i prokurator w jednym, który uznał , że zwolnienie pracownika było uderzeniem w polską tradycję. Dzięki temu cały świat dowiedział się, że mordowanie gejów, to oparta na chrześcijańskich zasadach stara, polska tradycja. Na nic zdały się tłumaczenia, że polski kodeks pracy, polska konstytucja zabraniają prześladowania kogokolwiek ze względu na preferencje seksualne. Kwiat publicystyki prawicowej uznał, że pracownik miał prawo do mordowania gejów, gdyż opierał się na cytatach ze świętej księgi.

Nieśmiałe tłumaczenia, że może i przed laty była taka moda na mordowanie gejów, ale dziś jest raczej nieaktualna i w myśl obowiązujących (nawet w Polsce) przepisów nielegalna, spotykały się z dzikim wrzaskiem oburzenia obrońców „polskości” i „chrześcijaństwa”. Wychodzi więc na to, że polskość obok romantyzmu, wierzby płaczącej, orła białego, wódki i polonezów Chopina opiera się przede wszystkim na prawie do mordowania gejów. Potwierdził to minister Zerro i wielu jego pomniejszych urzędników, którzy chcą teraz zaskarżyć firmę IKEAS za zwolnienie „morderczego” pracownika.

Są tacy, którzy twierdzą, że IKEAS sama sobie napędziła kłopotu, bo przyjęła do pracy miłośnika zabijania ludzi, którzy pod kołdrą bawią się nieco inaczej niż on i Zerro. Problem pomógł rozwikłać minister myślistwa z TVPIS Jazek Kurrawski, który w praktyce i na wizji zaproponował w swych stacjach sezonowy odstrzał gejów. Eksperci z polskiego związku strzeleckiego przypomnieli, że w wypadku dzików i innej zwierzyny tego rodzaju odstrzały uspokoiły sytuację. Konkretnie odstrzał miałby być medialny i trwać do czasu wyborów. Po co komu geje po wyborach? Po wyborach geje znikną jak pieniądze w SKOK Wołomin.

Polak musi być zawsze czymś lub kimś STRASZONY, a ostatnio coraz trudniej go zastraszyć. Hitler i Kiszczak nie żyją, uchodźców nikt w Polsce nie widział, bo omijają nasz mlekiem i słowną uryną płynący kraj z daleka, Żydzi się już najwidoczniej przejedli, Ukraińcy są potrzebni na budowach i w wielu firmach, no to pozostali GEJ i LESBA, oboje w opiętych skórzanych gaciach. I będą do niech teraz walić miłośnicy władzy jak czołg Rudy 102 podczas ostrzału Berlina.

Close Menu