Czapka

Udostępnij na:
Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Po wielu latach badań i eksperymentów naukowcom z laboratorium Urzędu Ochrony Państwa udało się skonstruować czapkę niewidkę. Wynalazek wzbudził zrozumiałe zainteresowanie na całym świecie. Domagano się publicznej prezentacji czapki niewidki. Szef zespołu badawczego, który dokonał wynalazku prof. Klemens Adrenalina udzielał setek wywiadów i był gościem niezliczonej ilości programów telewizyjnych typu talk shows.
Na łamach prasy rozpoczął się spór pomiędzy matematykami, fizykami i psychologami. Spierano się o skutki społeczne jakie może wywołać np. masowa produkcja czapek niewidek. Do Urzędu Ochrony Państwa zaczęły spływać masowo podania o pozwolenia na kupno czapki niewidki. Nagle okazało się, że ludzi, którzy chcieliby zniknąć na jakiś czas jest bardzo dużo. Przeważały pary znudzone małżeńskim życiem. Spora grupę stanowili przedsiębiorczy biznesmeni mający kłopoty z wymiarem sprawiedliwości. Nie brakowało też drobnych oszustów i złodziejaszków, którym policja dreptała po piętach oraz uczniów i studentów, którym nie chciało się chodzić do szkoły. Fanatycznymi entuzjastami i propagatorami czapek niewidek okazała się sekta religijna „Na haju do raju”. Guru sekty – Zenon Prachdzioch publicznie oświadczył, iż dzięki czapkom niewidkom być może będzie można obcować z absolutem i zbliżyć się do tajemnicy istnienia.
Premierę czapki niewidki zaplanowano bardzo starannie na sobotę wieczorem. Przed pokazem działania czapki, który nazwano „Czapka Niewidka Show” odbyły się występy artystyczne. Zaśpiewała Maryla Rodowicz i Edyta Górniak. Po artystkach na scenie pojawił się idol kobiet Krzysztof Ibisz. Prezenter opowiedział dwa dowcipy i zaprosił na scenę profesora Klemensa Adrenalinę. Profesor Adrenalina trzymał w rękach małe tekturowe pudełko. Krzysztof Ibisz rozpoczął odliczanie. – Dziesięć, dziewięć, osiem, siedem…. Publiczność zgromadzona w studiu telewizyjnym przyłączyła się głośno do odliczania. Gdy doszli do „jeden, zero, start” orkiestra zagrała tusz, a prof. Adrenalina otworzył pudełko i wyjął małą czapkę z daszkiem typu dżokejka. Rozległy sie burzliwe oklaski.
– Proszę nam powiedzieć jak działa czapka niewidka – spytał Ibisz. – Wystarczy ją nałożyć i się znika. Gdy zdejmie się ją z głowy następuje ponowne pojawienie się. Niestety ze względu na ważny interes państwa nie mogę nic wiecej o zasadzie działania, a tym bardziej o budowie czapki powiedzieć – zastrzegł się profesor. – Czy mógłby pan zademonstrować na sobie działanie czapki? – uśmiechnął się prezenter.
– Ależ proszę bardzo – powiedział profesor i nałożył czapkę. Po nałożeniu czapki prof. Adrenalina zniknął. Niestety mimo długich próśb prezentera profesor nie pojawił się ponownie. Ponownie zaśpiewały znane artystki, ale nawet wtedy profesor się nie pojawił. Wybuchł skandal i panika. Koledzy profesora wyjaśniali, iż próbne znikania zawsze kończyły się pojawianiem profesora. Minęło kilka dni a profesor jak zniknął tak zniknął. Prasa atakowała UOP za kompromitację. – Jak można było dopuścić do pokazu niesprawnej czapki. Jesteśmy ośmieszeni przed całym światem – grzmiały największe tytuły.
Prawdziwy skandal wybuchł w tydzień po pokazie. Dziennikarze odkryli, iż tuż przed premierą czapki niewidki profesor Klemens Adrenalina pobrał olbrzymią sumę pieniędzy z tajnego konta UOP przeznaczonego na rozwój badań nad szalikiem samoduszącym.
Close Menu