Pieluchy Ziobry

Udostępnij na:
Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
W całkiem poważnym celu zebrało się, nie do końca poważne grono, aby jak co roku, podczas Biesiady Felietonistów podsumować najbardziej dramatyczne, śmieszne i idiotyczne wydarzenia minionych dwunastu miesięcy. Tym razem gościł nas sopocki lokal Zatoka Sztuki z ładnym widokiem na plażę i przyszłość. Racząc się wyśmienitym jadłem i trunkami (piwo Amber) trójmiejscy rycerze pióra przyznali swe złośliwe tytuły.
Kobietą Roku wybrano prawie jednogłośnie posłankę z Ruchu Palikota Annę Grodzką jako „najmłodszą kobietę w Sejmie RP – podczas wyborów była kobietą dopiero 1,5 roku”. Szanse na tytuł Człowieka Roku miał kapitan Wrona za „lądowanie bez kół i bez pudła”, ale po krótkich sporach postanowiono ten tytuł przyznać słynnemu mieszkańcowi pustynnych namiotów Muammar al-Kaddafiemu – za to, że w przyszłym roku nie będzie mógł już kandydować. Emocji nie brakowało podczas wyboru Wydarzenia Roku. Za takie uznano „śmierć Hanki Mostowiak w zderzeniu z kartonami”. W kategorii Bubel Roku wygrała propozycja będąca rzadkim w Polsce połączeniem świata polityki i show biznesu. Tytuł Bubla Roku otrzymało „PJN jako partia, która zablokowała karierę ojca Dody, nie przekraczając progu wyborczego”.
Wesoło się zrobiło podczas wyborów Paranoi Roku. Tutaj poważnym kandydatem była „trasa wycieczkowa Last Minute Joanny Kluzik Rostkowskiej od PiS-u, przez PJN do Platformy All Inclusive”. Jej kandydaturę przebiły jednak „smoleńskie wizje Antoniego Macierewicza nawiedzanego we śnie przez Tatianę Anodinę”. Sporo zabawy było podczas wyborów Zwierzęcia Roku. Tu po raz kolejny pojawiał się kapitan Wrona oraz nowość na obradach „znikający orzełek z koszulek polskich reprezentantów”. Zwyciężył jednak „Kot Alik, który po 12 latach współpracy odszedł od Jarosława Kaczyńskiego, ale nie do innej partii, tylko na zawsze”.
Cwaniakiem Roku wybrano prominentnego działacza PZPN Zdzisława Kręcinę który usiłując podróżować samolotem „wpadł w turbulencje już na lotnisku”. Prawdziwe emocje pojawiły się podczas wyborów Idioty Roku. Szansę na ten tytuł miał „syn Wandy Nowickiej pochwalający mord polskich oficerów w Katyniu gdyż jak twierdzi byli darmozjadami”. W ogniu polemik i sporów zaszczytny tytuł Idioty Roku przyznano „Paprykarzowi, który oczekuje od polityków odpowiedzi na pytanie „jak żyć?”. Zboczenie Roku wybrano przez aklamację. Propozycja zgłoszona przez Maćka Kraszewskiego podbiła serca zebranych. Tytuł Zboczenia Roku wygrał „PiS buszujący w Kempie ze Staruchem”.
Podczas obrad nad Pawiem Roku zdecydowano się poruszyć sprawy międzynarodowe. „Niemiecki paw po greckiej sałatce” zebrał największą ilość głosów. Do Ciosu Roku zgłoszono bardzo wiele kandydatur, ale w tej dyscyplinie najlepszym ciosem okazał się cios literatury wspomnieniowej. Tytuł Ciosu Roku zdobyła Danuta Wałęsa, która po 45 latach małżeństwa i urodzeniu ośmiu dzieci doszła do wniosku, że to nie było to…O tytuł Narzędzia Roku walczyły m.in. pały niemieckich antyfaszystów zgubione w lokalu na Nowym Świecie, ale zebrani na moment mieli chyba już dość polityki i ten tytuł przyznali „Adamowi Nergalowi Darskiemu, który stał się „narzędziem szatana w telewizji publicznej”.
Jak zawsze tłok zrobił się przy wyborach Ofiary Roku. Zgłoszono pod głosowanie blisko dwadzieścia kandydatur. W ostrym starciu z konkurentami po trzecim głosowaniu wygrał w tym morderczym wyścigu „Boniecki jako jedyna niepedofilska ofiara księży”. Zgoda panowała za to przy wyborze Kiczu Roku. Tu wszyscy głosowali na „ślub księcia Williama i Kate Middleton, którzy przysięgali, że nie opuszczą się nawet w biedzie”. Unikiem Roku wybrano orzełka, który dzięki PZPN unikał kontaktu z koszulkami polskich reprezentantów.
Finisz Biesiady był ostry, bo przy okazji wyboru Powiedzenia Roku wygrała barwna wypowiedź znanego mecenasa skandalisty. Mecenas Dubieniecki (do dziennikarza w rozmowie telefonicznej): „Jakby pan do mnie przyszedł do kancelarii i poprosił o komentarz, to dostałby pan w dziób (…) niech się pan ode mnie odpierdoli (…)” uznano tę wypowiedź za wyraz nowego standardu świadczenia usług prawniczych przez kancelarię mecenasa. Za Skandal Roku uznano zbiorowo fakt, że Zbigniew Ziobro porzucił Jarosława Kaczyńskiego dla pieluch Patrycji Koteckiej. W poczuciu dobrze spełnionej misji wybrzeżowi felietoniści ze śpiewem na ustach oraz na czworaka udali się do domów, a XIX już Biesiada przeszła do historii.

Close Menu