Film Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało” emitowany wczoraj na antenie TVP reklamowano jako materiał o pedofilii w show biznesie. Tymczasem film bazuje na opisanej dawno przez media sprawie Krystiana W. W części dotyczącej znanych osób, które pojawiały się w sopockim klubie Zatoka Sztuki jest całkowicie zmanipulowany.
Stosując metodę Latkowskiego taki film można zrobić o każdym. Jeżeli Latkowski udałby się do baru mlecznego i zjadł tam naleśniki, a pięć lat temu komuś w tym barze skradziono by portfel, czy oznaczałoby to, że Latkowski jest w gangu kieszonkowców? Przy takiej metodzie podejrzani są wszyscy, którzy do klubu chodzili na kawę.
Nie mam wątpliwości, że obrzydliwe powiązanie artystów, którzy występowali w klubie lub bywali tam towarzysko, z kryminalną sprawą Krystiana W. jest robione na polityczne zamówienie, aby przykryć film braci Sekielskich oraz afery PiS z handlem maseczkami i testami na wirusa. W znanych lepiej się uderza i nieważne, że nie ma to nic wspólnego z prawdą.
Mój związek z Zatoką Sztuki w Sopocie był taki, że w 2014 roku w namiocie przy klubie współorganizowałem festiwal rockowy, na którym grało 10 zespołów. Impreza odbywała się pod patronatem TVP Kultura i Radia Gdańsk. W filmie „Nic się nie stało” opublikowano moje zdjęcie z tej imprezy.
Nigdy nie przypuszczałem, że techniki Putina dotyczące niszczenia przeciwników politycznych dotrą nad Wisłę. W dzisiejszej Polsce Sylwester Latkowski, reżyser z kryminalną przeszłością stał się bojownikiem o moralność. Wiele osób pokazanych w filmie zapowiedziało wkroczenie na drogę sądową. Chętnie przyłączę się do pozwu zbiorowego.
Link do galerii Krynickiego:
https://www.facebook.com/KrynickiArtur/
Link do koncertu Seana Paula w Zatoce: https://www.youtube.com/watch?v=BuT7Ep0g080