AMERYKA WYBRAŁA

Udostępnij na:

To już pewne! Jak podała TVP, powołując się na źródła wody w zbiornikach pod Waszyngtonem, czterdziestym szóstym prezydentem USA został jednogłośnie…Jarosław Kaczyński!

Zadecydowały o tym głosy wyborców z Pensylwanii i Podkarpacia.  Dla wielu ten wybór może być pewnym zaskoczeniem, ale nie dla stałych widzów TVP, którzy oswoili się już z tym, że lider PiS jest najlepszy we wszystkim.

Być może też znajdą się i tacy, którzy będą podważali kompetencja Prezesa do kierowania tak dużym krajem jak Stany Zjednoczone, ale warto w tym miejscu przypomnieć, że ten wybitny mąż stanu jest znawcą amerykańskiego rodeo i zna trzy słowa po angielsku takie jak „stop”, „bus” i „taxi”.

Ameryka entuzjastycznie przyjęła wyniki wyborów. W wielu miastach ludzie spontanicznie gromadzą się na ulicach i wiwatują na cześć Kaczyńskiego strzelając do jego portretów z pistoletów na cukierki i karabinów maszynowych na konfetti.  Komentatorzy polityczni z Gazety Polskiej i Tygodnika Sieci podkreślają, że to wielkie szczęście, iż amerykańskie stery trafiły w tak doświadczone ręce człowieka bez prawa jazdy.

Pierwszą damą w drodze mieszanego losowania (kulki lotto plus ciągnięcie zapałek) wybrano Danutę Holecką, która aby uczcić ten wyjątkowy dzień zjadła cztery amerykańskie hamburgery (zwykle zjada tylko trzy) i obficie popiła coca colą w ilości sto pięćdziesiąt litrów, zamieniając się w wielki balon i unosząc do góry niczym dreamliner 787 przed lądowaniem w toalecie.

Sprawy w Polsce i za Oceanem nabiorą teraz szybkiego tempa. Kaczyńskiego zatwierdzi przez telefon Trybunał Przyłębskiej, a prezydenturę przyklepie gumą do żucia Kongres USA i polski Episkopat.

Już od jutra grupa malarzy ma dokonać pod okiem doradcy Adama Bielana szybkiego przemalowania na biało siedziby partii na ulicy Nowogrodzkiej, aby uczynić z niej Biały Dom Wariatów. Jarosław Kaczyński będzie bowiem dowodził Ameryką z Warszawy, bo nie chce mu się jeździć dalej niż z centrum na Żoliborz.

Pytany przez dziennikarzy o plany prezydent Kaczyński wyjaśnił, że najpierw musi się wyspać do południa, a potem wysiorbie żurek od pani Basi i wysłucha jakie plotki przyniesie mu Sasin. Dodał, że ponieważ udało mu się zbudować Amerykę w Polsce, czas teraz na zbudowanie Polski w Ameryce. Podobno Ziobro i Gowin już pytają jak po angielsku będzie „spółki skarbu państwa”, Macierewicz chce kody do bomby atomowej, Rydzyk szyfry do sejfu w Fort Knox,  Terlecki kontakt do sklepów z legalną marihuaną w Kalifornii, Brudziński szykuje się skupu tanich motorówek na Florydzie, a były marszałek Kuchciński żąda telefonów do wnuczek Melanii Trump.

Zobacz podobne felietony:
Przewiń do góry

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA!

Bądź na bieżąco ze wszystkimi spotkaniami ze Skibą oraz wszystkimi ważnymi nowinkami.