CZŁOWIEK Z PERONU

Udostępnij na:
Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Sensacja! W archiwach cukierni Blikle na Nowym Świecie między przepisami na suchary i budyń odkryto nowy film nieżyjącego Andrzeja Wajdy. Oto skrót scenariusza. Na pusty jak kasa TVP peron wkracza Adrian. Adrian czeka w Końskich na pociąg, którym jedzie Dominik Tarczyński wnuk żołnierza wyklętego. Ponieważ Adrian lubi się popisywać dostarczają mu na peron długopis oraz stolik z krzesłem W pociągu niesiony patriotyzmem i świętym oburzeniem Tarczyński napada z telefonem na Adama Michnika, którego bierze pomyłkowo za Angelę Merkel.

W tym czasie Adrian dowiaduje się od zawiadowcy stacji, że jego peron jest nieczynny i Tarczyński nie dojedzie. Poseł dociera jednak na czworakach do Twittera. Misja Adriana jest zagrożona. Adrian ma nadzieję, że Tarczyński wysłał chociaż kuriera np. Leśne Ruchadło lub psychofankę z Zakliczyna. Wnuk żołnierza wyklętego miał bowiem przywieść ważne dokumenty w sprawie cen oleju. Tymczasem podły Michnik przystępuje do ataku i ujawnia Angeli Merkel, że zdrożał w Polsce chleb i cukier. Adrian jest na ten atak przygotowany i odpowiada z uśmiechem, że spadły za to ceny spółek skarbu państwa. A po za tym jajka opatulone ma szalikiem (patrz zdjęcie) i narty już czekają w przechowalni bagażu.

Najbardziej wkurzony jest peron, bo zrobili z niego idiotę. W napisach końcowych ujawniony zostaje wielki pociąg polityków do ojczyzny i pieniędzy.