Fikołek w Kaczy Dołek

Udostępnij na:

Za uporczywe dążenie do władzy po trupach i rolę życia w filmie nakręconym, przez rzeczywistość pod tytułem „M jak Małość” Jarosław Kaczyński otrzymuje ode mnie filmowego Oskara z błota, papieru toaletowego i beczki śmiechu.

Ludzie martwią się czy za dwa, trzy tygodnie starczy im na chleb, a tymczasem Admirał Floty Szaleńców organizuje nam wybory wysyłając listonoszy na pierwszą linię frontu zarazy. Naukowcy z UMCS w Lublinie zrobili symulacyjne badania i wyszło im, że gdyby 10 maja zorganizować wybory dla 30 mln Polaków, to wirusem z koroną zaraziło by się ponad 3 mln osób, a 58 tysięcy by zmarło.

Jeszcze niedawno kandydat Nuda Andrzej twierdził, że skoro ludzie chodzą do sklepu po zakupy, to mogą iść na głosowanie. A sam Naczelny Strateg Dojnej Zmiany w programie u redaktora Płaskoziemca w RMF był łaskawy wyrazić opinię, że nie widzi przeszkód, aby wybory odbyły się w wyznaczonym terminie.

Nie dość tego. Na wirusie jeszcze chcą ubić interes. Wykorzystując stan pandemii władza dąży do przegłosowania w sejmie ustaw, które w sposób radykalny ograniczą prawa człowieka w Polsce i pozwolą Kaczce władać Polską w mieszanym stylu Putina i Al Capone. Chcąc mieć Kościół w kieszeni i poparcie starszych panów w sukienkach, pchany jest kolanem projekt całkowitego zakazu aborcji. Jeszcze trochę, a wróci temat eutanazji, dzieci z in vitro, zakazu rozwodów i czym tam jeszcze mogą Polaków ogłupić. Kuchennymi schodami włazi Antoni z Komisją Smoleńską, ale jego „ostateczny raport” interesuje co najwyżej teatry muzyczne jako scenariusz do wesołych musicali.

Czy nie ma teraz innych spraw na głowie! Służba zdrowia ledwo zipie, kasa państwa jest pusta, bo elita władzy wszystko przehulała i zjadła oszczędności na swoje zabawki, fanaberie, wypłaty i nagrody, firmy w stanie wirusowej hibernacji lada moment będą padać jedna po drugiej, ale tymczasem Zbawiciel Polski bawi się w gierki i podchody z Gowinem, układanki z Kościołem i wybory przy użyciu listonoszy.

Nawet w obliczu prawdziwych wyzwań i kłopotów myślą tylko o tym, aby dalej mieć w łapach władzę. A przegłosujcie sobie razem z Dudą, Gowiem, Matką Boską i marszałek Witek nawet koronacje dla Jarosława i uchwałę na mocy której poniedziałek będzie wtorkiem. Idźcie w cholerę sami na te wybory i przegłosujcie sobie kadencje na najbliższe sto lat.

Nie ma to już absolutnie żadnego znaczenia. Państwo, które zbudowaliście Polakom, przypomina starą, dziurawą, wiejską, chałupę ze spróchniałego drzewa i z gnijącymi fundamentami. Ta chałupa niebawem się przewali, bo ceny idą w górę, a w kieszeni tylko maseczka na twarz pożyczona od sąsiada.

Pięć lat pięknie się bawili, zapasy przejedli i wszystko przepili. Czeka nas Kaczy Dołek. Głęboki jak odbyt gwiazdy porno z Brazylii.

Zobacz podobne felietony:
Przewiń do góry

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA!

Bądź na bieżąco ze wszystkimi spotkaniami ze Skibą oraz wszystkimi ważnymi nowinkami.